piątek, 25 września 2015

Ciężkie jest nasze życie.

Nie jem mięsa. Żadnego.
Zdecydowałam, że do końca swego życia nie zjem mielonego.
Jako wegetarianka codziennie stykam się z pytaniami zadawanymi przez mięsożerców. Cieszy mnie to, ponieważ jest to znak, że ludzie są ciekawi. Są pytania mądrzejsze i głupsze. Dzisiaj odpowiem Wam na parę pytań z którymi niezwykle często mam do czynienia.

1. Co ty w ogóle jesz?

Generalnie wszystko co nie zawiera mięsa. Trochę się tego znajdzie.

2. Nie będzie Ci przeszkadzać jeśli zjem przy Tobie mięso?

Odpowiedź brzmi:
Nie.
Jedz co chcesz. To, że ja nie jem mięsa to nie znaczy, że już nigdy nie możesz zjeść przy mnie kebaba.

3. Czemu jesz udawane mięso? Nie lepiej już zjeść zwykle mięso?

Kolejna odpowiedź "NIE!". Do wytworzenia mojego sojowego kotleta nie zostało zabite żadne zwierze.

4. Jesteś wegetarianką bo chcesz schudnąć?

Nope. Gdybym chciała schudnąć to poszłabym pobiegać. Nie jem mięsa bo nie jara mnie jedzenie martwych zwierząt.

5. To że nie jesz mięsa wcale nie oznacza, że wszystkie rzeźnie zostaną zamknięte! Zwierzęta i tak będą zabijane, więc jaki w tym sens?

Dobrze o tym wiem. Po prostu mam czystsze sumienie, wiedząc, że nie mam nic wspólnego z jedzeniem czegoś co kiedyś żyło.

6. Ale przecież dajesz swojemu psu mięso..

Tak..bo psy mają to do siebie, że jedzą mięso. Nie powiem, że mnie to cieszy, jednak kupując psa wiedziałam, że musi on jeść wyroby mięsne. Nie będę karmić psa sałatą. Jestem wegetarianką, nie sadystką.

7. Czekaj czekaj..jesz jajka? Czyli nie jesteś do końca wegetarianką :o

Jestem wegetarianką, nie weganką. Wegetarianie nie jedzą mięsa, weganie nie jedzą żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego.

8. Nie chcesz krzywdzić zwierząt? Twoja marchewka też ma uczucia :(

Ha ha ha ... Moja marchewka nie ma układu nerwowego więc nie wie, że ją jem.

9. Bycie wegetarianinem jest trudne?

Na początku tak. Wiesz jak to jest wiedzieć jak smakuje burger z McDonald's i zdecydować, że nie zjesz go już nigdy w życiu?
Ale czyste sumienie jest tego warte.

10. Czy twoja religia zabrania Ci jeść mięsa?

Czy jesteś głupi?

Oraz ostatnie, najgorsze:

11. Wiesz, że Hitler był wegetarianem?

Dziękuję za tą informację..naprawdę..zmieniła moje życie.



Przyznam, że sprawia mi to nie lada frajdę..odpowiadanie na tego typu pytania. Cieszę się, że ludzi ciekawi wegetarianizm, nie ważne czy jest to dlatego, że jest to dla nich dziwne, czy po prostu są ciekawi.



czwartek, 20 sierpnia 2015

Mam zacząć nosić habit, czy siedzieć zamknięta w wieży?

Cześć wszystkim!
Dzisiaj chciałam poruszyć pewien drażliwy dla mnie temat.
Drażliwy, ponieważ zawsze jak o tym mówię to wkurzam się jak dziki potwór...więc z góry wybaczcie wulgaryzmy :)

Jestem kobietą- nie da się ukryć, mam cycki, mam pupę i nie mam ogona między nogami. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem kobietą.

Rozmiar moich cycków jest zwykły. Nie są duże, nie są małe, są normalne. Dlatego właśnie ostatnio w pracy myślałam, że wszystkich wymorduję. :)
Siedziałam w pracy na noc, a na nockach nie musimy wiązać włosów ani nosić fartuchów. Ubrałam się normalnie, leginsy i bokserka. Jak to wiadomo bokserki mają dosyć spore dekolty, jednak nie pokazują tyle cycka, żeby babcie spod kościoła miały w ciebie rzucać krzyżami.
Także jestem sobie w pracy, ubrana normalnie, obsługuję sobie klientki, myję podłogi i inne duperele które myje się na nockach.
I przysięgam wam, że prawie każdy facet, który wszedł do tego cholernego sklepu, musiał w mniej lub bardziej wulgarny sposób skomentować moje własne piersi.
"Hej lala, zajebiste cycki, ruchałbym"
"Ładne ma pani piersi"
"Łoooooooo."
Że co przepraszam? Jaki to trzeba mieć tupet, żeby obcej kobiecie w sklepie mówić, że by się ją ruchało?
No i każdy z mężczyzn oczywiście zawalał kontakt wzrokowy.
Przepraszam bardzo ale ja nie patrzę się Wam w krocze, więc przestańcie gapić mi się w cycki.
Pisałam parę tygodni temu o tym, że "chcę spodenki a nie majtki".
Wiecie co? Dziewczyny które noszą tak krótkie spodenki to moje bohaterki! Ja bym nie wytrzymała wzroków i komentarzy niewyżytych, obcych typów na temat mojego tyłka.

Zaraz pewnie niektórzy powiedzą "to czemu się ubierasz wyzywająco, to twoja własna wina!".
Ekhm ekhm. Bluzka na ramiączka i leginsy to wyzywający strój?
No i do tego która kobieta chce być "gwałcona" słownie?
Ja się nie czuję komfortowo w takich sytuacjach, przykro mi.

Nawet mój pies wie, że kiedy mówię mu "fe" to ma przestać coś robić, a dorosły mężczyzna nie rozumie słów "proszę przestać" :)

Nie, nie chcę się z tobą "ruchać", tak, wiem, że mam fajne cycki, nie musisz mi o tym mówić.

#DorastająćKobietą
Ludzie zawsze mówią, że nie mogę nosić pewnych rzeczy, tylko dlatego, że jestem kobietą i ktoś może mnie zgwałcić.
Ojej, przepraszam, nie wiedziałam, że kawałek mojej skóry jest taki seksowny i pociągający, że pokazując się w krótkich spodenkach mogę zostać zgwałcona. Przepraszam, będę nosić worek na ziemniaki.

Wiecie co? Jebać. Idę do zakonu..będę żyć w habicie, żeby jakiś obleśny facet nie dostał wzwodu na widok mojego ramienia.




niedziela, 9 sierpnia 2015

Poznałam kogoś! (ZDJĘCIA!!)

Można powiedzieć, że nawet nie jednego kogoś a wielu ktosi!

Dziś wróciłam z pracy o 7 rano ;-;
Przespałam się godzinkę, obudził mnie tata z wiadomością, że mam wstawać bo jedziemy.
Wiecie gdzie pojechaliśmy?
DO ZOO! <3 <3 <3
Tyle lat już chciałam pojechać do ZOO. Byłam już raz kilka(naście) lat temu, jednak było to zimą i nie mogłam poznać słoni, tygrysów i innych ciepłolubnych zwierząt, które zawsze bardzo chciałam poznać.
A dziś w końcu się udało! <3
Jaram się jak dziecko, brak mi słów, więc pozostawię Was wszystkich z małą fotorelacją dzisiejszego dnia.





























*Powyższe zdjęcia są mojego autorstwa. Proszę, nie wykorzystujcie ich bez mojej zgody, gdyż bardzo ciężko nad nimi pracowałam. :)