Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gorąco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gorąco. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

Chcę krótkie spodenki a nie majtki!

Cześć wszystkim!
Wczoraj wraz z mamą pojechałam do Warszawy na zakupy, oraz razem z moją ciocią zorganizowałyśmy mojej mamie przyjęcie "niespodziankę" z okazji jej urodzin. (Wszystkiego najlepszego dla mamy! <3)

Na zakupy pojechałam z zamiarem kupienia sobie krótkich spodenek z wysokim stanem. Jestem posiadaczką raczej dużej pupy i gdybym chciała kupić spodnie, spodenki, spódnicę z niskim stanem to wszyscy mogliby popatrzeć sobie na mój tył, gdyż nie mieści się on po prostu w takich rzeczach.
No to dojechałyśmy sobie do stolicy i zaczęłyśmy krążyć po sklepach i wyłapując promocje.
Ja ostro szukałam tych spodenek bo były mi wtedy niezbędne! I krążyłam po tych Złotych Tarasach i nic nie było oprócz jakichś dżinsowych majtek!
Majtek? :o


No majtki no. Gdybym chciała żeby ktoś widział moje pośladki w całej swojej okazałości to kupiłabym sobie jakieś zajebiste majtki i chodziła w nich po mieście. Ale nie chcę!
Rozumiem, że wiele dziewczyn ma ładne nogi, ładne pupy i dobrze wyglądają w takich rzeczach ale ja niestety nie należę do tej grupy. Moje uda są duże, nie mam tej takiej modnej "przerwy" między nogami i gdybym chciała ubrać się w coś takiego to wyglądałabym jak śmieszna buła.
I ja szanuję to, że ktoś lubi świecić pośladkami na mieście, jakbym chciała to też bym świeciła. ALE NIE CHCĘ.
Przez cały dzień na tych zakupach szukałam tych pierdzielonych krótkich spodenek, takich żeby były wysokie, i żeby zakrywały mi pupę. I wierzcie mi na słowo, w całych złotych tarasach znalazłam spodenki takie jakie chciałam tylko w jednym sklepie, którym był Cropp.
No byłam serio wkurzona. Chciałabym, żeby sklepy sprzedawały również rzeczy dla osób, które lubią mieć swoje cycki i tyłki schowane w bezpiecznym miejscu.
Wiem wiem, są wakacje, pińcyt stopni na dworze, w czymś takim pewnie jest chłodniej, bla bla bla, Mańka ale jesteś.
Mi też jest gorąco, wszystkim nam jest gorąco. Ale mogę iść na plażę, gdzie to jest miejsce do świecenia ciałem.

Mam wrażenie, że ten post jest jakiś bez ładu i składu..ale musiałam wylać tutaj swoją frustrację! :<


piątek, 3 lipca 2015

Rodzeństwo.

Cześć, hej i siemanko.
  Wakacje już rozpoczęte, pogoda dopisuje, tylko szkoda, że w taką ładną pogodę trzeba siedzieć w pracy. No ale nikt nie mówił, że bycie dorosłym jest zabawne..
Wstawanie wraz ze wschodem słońca, lub siedzenie całą noc w pracy nie należy do moich ulubionych zajęć. Starość nie radość.




  Przejdźmy zatem do tematu dzisiejszego postu. 

"Rodzeństwo może sprzeczać się między sobą, lecz nigdy nie dopuści do głosu obcego." 

  Ahh, rodzeństwo..ci którzy go nie mają często chcieliby je mieć, a ci którzy je mają chcieliby je zabić. 
Ja należę do tej drugiej grupy. Jestem "pierwszym" dzieckiem w rodzinie, pierwszą wnuczką dla moich dziadków, pierwszą siostrzenicą dla moich ciotek i wujków, generalnie jestem najstarsza ze wszystkich dzieci i całej młodzieży w naszej rodzinie. 
Nie znam tego uczucia gdy ma się starszego brata lub siostrę. Jak byłam mała to byłam zła na moją mamę,że urodziłam się pierwsza.
  Mam jednego, rodzonego brata, oraz siedmioro rodzeństwa ciotecznego, więc myślę, że mogę spokojnie wypowiadać się na ten temat. 
Z rodzeństwem ciotecznym widuję się rzadko, bo to albo na spędach rodzinnych lub na święta. Za to mój brat rodzony? Mam go na co dzień i często mam go już dosyć. Kto zna to uczucie ręka w górę! *podnosi obie ręce*
Ale prawda jest taka,że choćby nie wiem jak mnie wkurzał, bił, wyzywał i choćby nie wiem jak ja go wkurzała, to żadne z nas nie da obcej osobie zrobić drugiemu krzywdy.
I jak tu ze sobą żyć? Gdzie to logika? Nie wiem. :)
  Chyba każde rodzeństwo ma takie momenty kiedy po prostu cieszy się swoim towarzystwem, normalnie rozmawia ze sobą albo nie wiem, gra w gry i bawi się piłką. Za to pięć minut później wyrywają sobie włosy z głowy...
  I ja wiem, że wy, moi drodzy czytelnicy z młodszym rodzeństwem znacie to uczucie, gdy Wasz młodszy brat/młodsza siostra popsuje coś w domu albo zrobi coś głupiego..po czym zwala winę na Was. I nie pomagają tłumaczenia, krzyki i kłótnie z rodzicami.
"Przecież on jest za mały żeby coś takiego zrobić!"
Przyjaciele..nie jesteście sami, wszyscy to przeszliśmy..ale im starszy robi się Twój brat lub siostra wszystko zaczyna się zmieniać. Macie więcej tematów do rozmów, więcej wspólnych zainteresowań i chętniej spędza się czas z takim człowiekiem.
  Ja osobiście jestem bardzo niskim człowiekiem. No halo, 157cm wzrostu, jestem jak krasnal ogrodowy. 
Wiecie jaki przeżyłam szok,że mój młodszy, trzynastoletni brat jest ode mnie już wyższy? 
Like, when the fuck this thing happened?! I zaczynasz sobie zdawać sprawę z tego,że Twój brat nie jest już małym dzidziusiem, któremu trzeba we wszystkim pomagać, uświadamiasz sobie, że idzie on już do gimnazjum, zaraz będzie latał za dziewczynami...serce mi pękło!
Mój mały brat nie jest już mały, wciąż irytujący ale go kocham.
I wiecie co? Mimo, że mój brat mnie wkurza i często mam ochotę go zabić to nie oddałabym go za nic na świecie i jeżeli ktoś go kiedyś skrzywdzi to będzie miał do czynienia z całym 157cm czystej furii.


czwartek, 18 czerwca 2015

Dzień w którym pojechaliśmy do Rawy Mazowieckiej.

Cześć, hej i siemanko :)
13 miałam ostatni egzamin, wszystko pięknie zdane i teoretycznie mam już wakacje. :)
Tylko teoretycznie bo całe wakacje będę pracować i tak aż do listopada..mam nadzieję,że to przeżyję :o
Dzień po egzaminach wraz z rodzicami, bratem i psem pojechałam do Rawy na spacer.
Efektem tego spaceru są zdjęcia na których wszyscy mamy głupie miny. :D





czwartek, 4 czerwca 2015

Dzień w którym poszłyśmy na sesję.

Cześć, hej i siemanko :)
13 czerwca mam ostatnie egzaminy, moją najgorszą oceną jest 3 z fizyki i przedsiębiorczości i ogólnie jestem z siebie dumna. :)
Nowa praca zajmuje mi większość mojego czasu, więc nie bardzo mam kiedy tutaj zaglądać ale mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. :(
Wczoraj skorzystałam z chwili wolnego i wraz z Anią wybrałam się na zdjęcia.
Pogoda dopisywała, świetnie się bawiłyśmy i jestem bardzo zadowolona z efektów.






Dziś kolejny dzień pracy. </3

poniedziałek, 18 maja 2015

Dzień w którym pojechałam na działkę.

Cześć, hej i siemanko :)
Dzisiejszy dzień od rana był strasznie zalatany. Rano byłam na rozmowie o pracę (którą dostałam!!!!<3), później byłam w urzędzie, leciałam na złamanie karku do sklepu po bułkę tartą.
Po obiedzie wraz z rodziną pojechaliśmy na działkę. :)
Ja przełamałam swoje obrzydzenie do kur, weszłam do kurnika aby porobić im zdjęcia :o
Pojechaliśmy później nad zalew, na lody i wróciliśmy do domu.
Dziś wieczorem zamierzam porządnie odpocząć, gdyż jutro jest mój pierwszy dzień w pracy.
Trzymajcie za mnie kciuki!!









środa, 6 maja 2015

Pies w konkursie.

Cześć wszystkim!
Ja...a w sumie mój pies bierze udział w konkursie.[KLIK] Byłabym bardzo wdzięczna za lajki pod tym zdjęciem. To dla mnie bardzo ważne i będę Was kochać do końca życia. <3


Cześć,hej i siemanko.
W rodzinie panuje teraz wielki szał komuniowy. 
W tą niedzielę jedziemy na komunię mojego jednego brata ciotecznego, a za dwa tygodnie drugiego.
Jest dużo roboty, przygotowań i zakupów. Będę na nich robić zdjęcia więc nawet sobie nie odpocznę ale mam nadzieje, że warto będzie. :)
A wy jakie macie plany na weekend?





czwartek, 15 sierpnia 2013

Dzień w którym rozepchałam sobie ucho.

Wczoraj zrobiłam to co planowałam już od dobrego roku.
Mianowicie wsadziłam do ucha rozpychacz do tuneli :)
Powiem szczerze,że samo wkładanie go do ucha nie bolało,oczywiście musiałam się trochę namęczyć żeby go tam wepchnąć ale jako taki bół poczułam dopiero gdy po 5 minutach od włożenia go do ucha dotknęłam go.
Czyli : samo rozpychanie w ogóle nie boli,dopiero potem xd
Jestem bardzo z niego zadowolona ,całkiem ładnie się prezentuje,mimo,że ucho jest trochę zaczerwienione.
Osobiście miłośnikom piercingu ,którzy zastanawiają się nad tunelami : polecam !





czwartek, 8 sierpnia 2013

Dzień w którym pojechałam do Rawy Mazowieckiej.

No w końcu się coś wydarzyło ;__;
Po prostu przez całe wakacje tak wiało nudą,że to jest po prostu porażka. Mama już myślała ,że mam depresję ;__;
Wierzcie mi,nic nie straciliście bo całymi dniami albo grałam w simsy albo szłam na wdk i nic poza tym .__.

Wczoraj miałam pobudkę o 9 nad ranem. Dla mnie to zbyt wcześnie ale dałam radę ;__;
Stwierdziliśmy z rodzicami że pojedziemy nad zalew w Rawie Mazowieckiej :3
To była bardzo dobra opcja bo było tak okropnie gorąca,a woda była taka fajna chłodna <3
Z bratem bardzo nam odwalało ale to nic nowego :3
Niestety posiedzieliśmy -moim zdaniem- za krótko ale mamy zamiar powtórzyć to w niedzielę - wtedy zrobię więcej zdjęć :)







środa, 10 lipca 2013

Dzień w którym zrobiłam dziurę w nosie.

No i stało się , przekułam sobie wczoraj nos. To już kolejne spełnione marzenie w tym roku !
Nie będę owijać w bawełnę ,bolało mnie okropnie ;_;
Jeszcze nie wiedziałam ,że przy przekłuwaniu innych części ciała niż uszy potrafię krwawić to Dominika nieźle się zdziwiła . xD
Na razie ten kolczyk jest malutką kuleczką i nie bardzo widać go na niżej zamieszczonych zdjęciach ,jednak w przyszłym miesiącu chce go wymienić na kółeczko :3
Byłam wczoraj w Makowie u Cerońki na noc :3
Były straszne beki ,jednak jechanie tylu kilometrów rowerem i to jeszcze po ciemku nie jest moim ulubionym zajęciem xd
Czekam teraz na Mariusza .








wtorek, 9 lipca 2013

Dzień w którym kupiłam igłę.

Ah co za męczący dzień.
Poszłam z mamą do lekarza i było tak nudno ,że myślałam,że tam zejdę ;_;
Potem poszłam z mamą i kupiłam sobie nowe trampki . Te stare były w opłakanym stanie ,przeżyły pogo i koncert bmth ,więc miałam do nich sentyment ,jednak rozstałam się z nimi ;<
Kupiłam też dzisiaj wenflon i kolczyk do nosa  ; )
Czekam aż koleżanka odpisze na fejsie żeby umówić się na jego zrobienie. Miałam robić u kosmetyczki ,jednak stwierdziłam ,że nie wydam 100 zł na to żeby mi zrobili dziurę w nosie.
Już nie mogę się doczekać !
Dziś spędzę dzień w domku ,nie miałam dzisiaj czasu aby się z kimkolwiek umówić ,więc jestem skazana na nudę i oglądanie Naruto xd <3





poniedziałek, 8 lipca 2013

Dzień w którym grałam w koszykówkę.

Tak jak obiecałam dodaję notkę :D
Koło 15 wyszłam z domu i spotkałam Marysię :3
Poszłyśmy do Alhambry żeby wpisała się koledze do albumu na urodziny. Ona zrobiła sobie septum a ja nie mogę i jest mi z tego powodu źle ;<
Poszłam do Mariusza na orlik i graliśmy w kosza .. czyli on rzucał piłką do kosza a ja siedziałam w cieniu bo stwierdziłam ,że mi za gorąco ;__;
Potem poszliśmy do sklepu po coś do picia i usadziliśmy się w cieniu . Przyszli chłopaki i mieliśmy beki ; P
Następnie stwierdziliśmy że nudno i gorąco więc poszliśmy do miasta i do 22 siedzieliśmy u mnie pod blokiem.
Rozmawialiśmy o rzeczach poważnych i tych zupełnie nieogarniętych. Lubię spędzać czas z moim chłopakiem : )




Narysowałam sobie wczoraj Hinatę i Naruto i postanowiłam poszpanować xd