Jak już wiecie jestem okropna w prowadzeniu bloga. :)
Teraz znów będzie chwila nieobecności, mam Wam coś ważnego do ogłoszenia ale musicie być bardzo bardzo cierpliwi, nastąpi to już niebawem, obiecuję, że warto czekać, bo nawet ja jestem w szoku.
Pozdrawiam, życzę miłych wakacji i czekajcie na wielką nowinę! :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozzy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 czerwca 2016
niedziela, 2 sierpnia 2015
A jak mój pies Cię ugryzie to wcale nie będzie mi przykro!
Cześć wszystkim!
Połowa wakacji już za nami, reklamy przyborów szkolnych już w telewizji, czas kupować książki!
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat dotyczący obcych ludzi i ich stosunku do mojego psa. Muszę to z siebie wyrzucić bo chodziłabym chora gdybym tego nie zrobiła!
Jest ładna pogoda i wraz z Ozzym, moim psem często z owej pogody korzystamy wychodząc na spacery. Ozzy jest małym psem, uroczo wygląda i tak się zawsze składa, że wszyscy ludzie chcą go głaskać. Zazwyczaj mój pies jest pokojowo nastawiony do ludzi i ZAZWYCZAJ pozwala się pogłaskać. Jak ma jakiś gorszy dzień to nawarczy na owego człowieka i pójdzie sobie dalej.
NIENAWIDZĘ gdy obcy ludzie do nas podchodzą i bez pytania zaczynają go miziać. Jestem nadopiekuńcza w stosunku do swojego psa. Już kiedyś napisałam na swoim Facebooku, że niektórzy zachowują się jakby pies miał przyczepione na czole karteczkę z napisem "Głaszcz mnie! Wsadź swoje palce do mojego pyska!".
I wiecie, idę sobie spokojnie z psem na spacer i nagle podchodzi obca osoba, zatrzymuje nas i zaczyna po prostu tarmosić mojego psa. Ozzy zwykle nie ma nic przeciwko ale tak jak pisałam, zdarza mu się warknięciem dać do zrozumienia, że nie ma ochoty na pieszczoty.
Często mówię takiej osobie "Przepraszam ale mój pies może Pana ugryźć". A co on na to? "Nie nie, spokojnie, psy mnie kochają :)". A gdy Osbourne da takiemu komuś do zrozumienia, że nie chce być dotykany to słyszę, że takie agresywne psy powinny chodzić w kagańcu!
Ale słuchajcie. Jeśli ktoś podejdzie i zapyta się "Dzień dobry, ładny piesek, mógłbym go pogłaskać?" to wtedy biorę psa na ręce i pozwalam temu komuś go pomiziać.
"-Nie, to Pinczer."
Połowa wakacji już za nami, reklamy przyborów szkolnych już w telewizji, czas kupować książki!
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat dotyczący obcych ludzi i ich stosunku do mojego psa. Muszę to z siebie wyrzucić bo chodziłabym chora gdybym tego nie zrobiła!
Jest ładna pogoda i wraz z Ozzym, moim psem często z owej pogody korzystamy wychodząc na spacery. Ozzy jest małym psem, uroczo wygląda i tak się zawsze składa, że wszyscy ludzie chcą go głaskać. Zazwyczaj mój pies jest pokojowo nastawiony do ludzi i ZAZWYCZAJ pozwala się pogłaskać. Jak ma jakiś gorszy dzień to nawarczy na owego człowieka i pójdzie sobie dalej.
NIENAWIDZĘ gdy obcy ludzie do nas podchodzą i bez pytania zaczynają go miziać. Jestem nadopiekuńcza w stosunku do swojego psa. Już kiedyś napisałam na swoim Facebooku, że niektórzy zachowują się jakby pies miał przyczepione na czole karteczkę z napisem "Głaszcz mnie! Wsadź swoje palce do mojego pyska!".
I wiecie, idę sobie spokojnie z psem na spacer i nagle podchodzi obca osoba, zatrzymuje nas i zaczyna po prostu tarmosić mojego psa. Ozzy zwykle nie ma nic przeciwko ale tak jak pisałam, zdarza mu się warknięciem dać do zrozumienia, że nie ma ochoty na pieszczoty.
Często mówię takiej osobie "Przepraszam ale mój pies może Pana ugryźć". A co on na to? "Nie nie, spokojnie, psy mnie kochają :)". A gdy Osbourne da takiemu komuś do zrozumienia, że nie chce być dotykany to słyszę, że takie agresywne psy powinny chodzić w kagańcu!
Ale słuchajcie. Jeśli ktoś podejdzie i zapyta się "Dzień dobry, ładny piesek, mógłbym go pogłaskać?" to wtedy biorę psa na ręce i pozwalam temu komuś go pomiziać.
A jeszcze lepiej jak ja idę z Ozzym i ktoś idzie z innym psem. Moje zwierze generalnie bardzo boi się innych psów. Jak przechodzę z nim przez osiedle domków jednorodzinnych i psy szczekają przy bramach to muszę go nieść na rękach bo ten kładzie się na ziemi i stwierdza, że dalej nie idzie. Tak więc napotykamy nieznanego człowieka z nieznanym psem no i owy obcy pies chce powąchać pupę mojego psa i się z nim pobawić. I zaczyna się, obcy podchodzi do Ozziego, Ozzy zaczyna warczeć, ja go odciągam, tamten nie daje za wygraną, Ozyy zaczyna atakować ze strachu.."Meeeh, proszę Pani, one się tak tylko bawią!"..Przepraszam Panią bardzo ale chyba wiem jak wygląda mój pies gdy chce się bawić, a jak wygląda gdy chce kogoś zabić!
Najbardziej bawi mnie gdy ktoś do nas podchodzi i pyta czy mój pies jest:
1) Ciułałą.
2) Labradorem
Mój pieseł jest dwa razy większy od ciułały i nawet nie przypomina go z mordki..To że jakiś pies jest mały i ma stojące uszy nie oznacza to, że jest on ciłałą!
Autentyczna rozmowa!
"-O! Dzień dobry! Jaki ładny piesek! To ciułała?""-Nie, to Pinczer."
"-Bardzo ładna ciułała, do widzenia! :)"
A do ludzi którzy myślą, że Ozzy jest labradorem...widzieliście kiedyś labradora? No właśnie..
No i nie myślcie sobie, że mój pies to jakiś sadysta i morderca. Generalnie jest kochanym, przyjaznym pieskiem ale nie lubi gdy poza "jego" terenem (czyt. nasz dom) obcy ludzie go zaczepiają.
W skrócie.
Jeśli bez pytania i ostrzeżenia dotkniesz mojego psa to wcale nie będzie mi przykro jak on Cię ugryzie!
czwartek, 18 czerwca 2015
Dzień w którym pojechaliśmy do Rawy Mazowieckiej.
Cześć, hej i siemanko :)
13 miałam ostatni egzamin, wszystko pięknie zdane i teoretycznie mam już wakacje. :)
Tylko teoretycznie bo całe wakacje będę pracować i tak aż do listopada..mam nadzieję,że to przeżyję :o
Dzień po egzaminach wraz z rodzicami, bratem i psem pojechałam do Rawy na spacer.
Efektem tego spaceru są zdjęcia na których wszyscy mamy głupie miny. :D
13 miałam ostatni egzamin, wszystko pięknie zdane i teoretycznie mam już wakacje. :)
Tylko teoretycznie bo całe wakacje będę pracować i tak aż do listopada..mam nadzieję,że to przeżyję :o
Dzień po egzaminach wraz z rodzicami, bratem i psem pojechałam do Rawy na spacer.
Efektem tego spaceru są zdjęcia na których wszyscy mamy głupie miny. :D
poniedziałek, 18 maja 2015
Dzień w którym pojechałam na działkę.
Cześć, hej i siemanko :)
Dzisiejszy dzień od rana był strasznie zalatany. Rano byłam na rozmowie o pracę (którą dostałam!!!!<3), później byłam w urzędzie, leciałam na złamanie karku do sklepu po bułkę tartą.
Po obiedzie wraz z rodziną pojechaliśmy na działkę. :)
Ja przełamałam swoje obrzydzenie do kur, weszłam do kurnika aby porobić im zdjęcia :o
Pojechaliśmy później nad zalew, na lody i wróciliśmy do domu.
Dziś wieczorem zamierzam porządnie odpocząć, gdyż jutro jest mój pierwszy dzień w pracy.
Trzymajcie za mnie kciuki!!
Dzisiejszy dzień od rana był strasznie zalatany. Rano byłam na rozmowie o pracę (którą dostałam!!!!<3), później byłam w urzędzie, leciałam na złamanie karku do sklepu po bułkę tartą.
Po obiedzie wraz z rodziną pojechaliśmy na działkę. :)
Ja przełamałam swoje obrzydzenie do kur, weszłam do kurnika aby porobić im zdjęcia :o
Pojechaliśmy później nad zalew, na lody i wróciliśmy do domu.
Dziś wieczorem zamierzam porządnie odpocząć, gdyż jutro jest mój pierwszy dzień w pracy.
Trzymajcie za mnie kciuki!!
środa, 6 maja 2015
Pies w konkursie.
Cześć wszystkim!
Ja...a w sumie mój pies bierze udział w konkursie.[KLIK] Byłabym bardzo wdzięczna za lajki pod tym zdjęciem. To dla mnie bardzo ważne i będę Was kochać do końca życia. <3
Cześć,hej i siemanko.
W rodzinie panuje teraz wielki szał komuniowy.
W tą niedzielę jedziemy na komunię mojego jednego brata ciotecznego, a za dwa tygodnie drugiego.
Jest dużo roboty, przygotowań i zakupów. Będę na nich robić zdjęcia więc nawet sobie nie odpocznę ale mam nadzieje, że warto będzie. :)
A wy jakie macie plany na weekend?
Ja...a w sumie mój pies bierze udział w konkursie.[KLIK] Byłabym bardzo wdzięczna za lajki pod tym zdjęciem. To dla mnie bardzo ważne i będę Was kochać do końca życia. <3
Cześć,hej i siemanko.
W rodzinie panuje teraz wielki szał komuniowy.
W tą niedzielę jedziemy na komunię mojego jednego brata ciotecznego, a za dwa tygodnie drugiego.
Jest dużo roboty, przygotowań i zakupów. Będę na nich robić zdjęcia więc nawet sobie nie odpocznę ale mam nadzieje, że warto będzie. :)
A wy jakie macie plany na weekend?
środa, 29 kwietnia 2015
Dzień w którym nic nie zrobiłam.
W końcu mogę napisać coś na komputerze <3
W poniedziałek wybrałam się do Warszawy wraz z rodziną. Czułam się jak przewodnik, ponieważ gdy przejeżdżaliśmy przez centrum nie mogłam się zamknąć i ciągle mówiłam rzeczy typu:
"O! A tutaj jest Novotel i tu miałam praktyki! O! A tutaj na praktykach chodziliśmy do KFC, O! A jak skręcicie w lewo to dojedziemy do Sheratonu!"
Zakładam,że rodzina miała mnie w tamtym momencie dosyć. :o
Wczoraj wzięłam się za ćwiczenia!
Ćwiczę brzuch i pośladki z Mel-B..i już mam zakwasy i bolą mnie kolana..ale tym razem się nie poddam. Już prawie lato a ja mam zamiar zmieścić się w swój kostium kąpielowy!
Dziś nie zrobiłam zupełnie nic. Wstałam rano, zjadłam śniadanie, przez pół dnia grałam w Simsy..
Ale wieczorem, mimo zakwasów mam zamiar znów trochę poćwiczyć :)
Ponieważ nie mam chwilowo sowich zdjęć, łapcie trochę mojego psiaka Ozziego :)
W poniedziałek wybrałam się do Warszawy wraz z rodziną. Czułam się jak przewodnik, ponieważ gdy przejeżdżaliśmy przez centrum nie mogłam się zamknąć i ciągle mówiłam rzeczy typu:
"O! A tutaj jest Novotel i tu miałam praktyki! O! A tutaj na praktykach chodziliśmy do KFC, O! A jak skręcicie w lewo to dojedziemy do Sheratonu!"
Zakładam,że rodzina miała mnie w tamtym momencie dosyć. :o
Wczoraj wzięłam się za ćwiczenia!
Ćwiczę brzuch i pośladki z Mel-B..i już mam zakwasy i bolą mnie kolana..ale tym razem się nie poddam. Już prawie lato a ja mam zamiar zmieścić się w swój kostium kąpielowy!
Dziś nie zrobiłam zupełnie nic. Wstałam rano, zjadłam śniadanie, przez pół dnia grałam w Simsy..
Ale wieczorem, mimo zakwasów mam zamiar znów trochę poćwiczyć :)
Ponieważ nie mam chwilowo sowich zdjęć, łapcie trochę mojego psiaka Ozziego :)
piątek, 24 kwietnia 2015
Dzień w którym przypomniałam sobie,że prowadzę bloga.
Zgadnijcie kto po jakimś roku przerwy przypomniał sobie,że prowadzi bloga?
JAA <3
Przepraszam wszystkich za tą długą nieobecność ale ciężkie czasy nastały i musiałam zrobić sobie przerwę :)
Tyle rzeczy się wydarzyło...
Opowiem wam zaraz wszystko.
31.05.2014r.
Wraz z moją najlepszą przyjaciółką Kasią pojechałam na wesele jej starszego brata. :)
Wyruszyłyśmy z jej domu, w hotelu w Łodzi wyszykowałyśmy się na ceremonię zaślubin, która była po prostu przepiękna. Panna młoda wyglądała olśniewająco :)
My z Kasią ubrałyśmy się prawie tak samo xD
Do samego rana tańczyłyśmy, jadłyśmy i po prostu świetnie się bawiłyśmy. :)
02.07.2014r.
Wraz z moim ulubionym fotografem Dagmarą Kozłowską [KLIK] poszłam na hangary robić zdjęcia :)
Było mnóstwo śmiechu ale i pokonywania lęków (musiałam wejść na dach budynku w szpilkach i udało mi się nie zabić! <3), a efekty są po prostu oszałamiające :)
JAA <3
Przepraszam wszystkich za tą długą nieobecność ale ciężkie czasy nastały i musiałam zrobić sobie przerwę :)
Tyle rzeczy się wydarzyło...
Opowiem wam zaraz wszystko.
31.05.2014r.
Wraz z moją najlepszą przyjaciółką Kasią pojechałam na wesele jej starszego brata. :)
Wyruszyłyśmy z jej domu, w hotelu w Łodzi wyszykowałyśmy się na ceremonię zaślubin, która była po prostu przepiękna. Panna młoda wyglądała olśniewająco :)
My z Kasią ubrałyśmy się prawie tak samo xD
Do samego rana tańczyłyśmy, jadłyśmy i po prostu świetnie się bawiłyśmy. :)
Wraz z moim ulubionym fotografem Dagmarą Kozłowską [KLIK] poszłam na hangary robić zdjęcia :)
Było mnóstwo śmiechu ale i pokonywania lęków (musiałam wejść na dach budynku w szpilkach i udało mi się nie zabić! <3), a efekty są po prostu oszałamiające :)
15.10.2014r.
W tym dniu skończyłam 18 lat. Mama zorganizowała mi skromną imprezę osiemnastkową, przyszła cała rodzina i moja najwspanialsza przyjaciółka Ana :)
Dostałam najlepsze prezenty jakie mogłam sobie tylko wymarzyć. Aparat, telefon, koszulkę mojego ulubionego serialu "Supernatural" wykonaną własnoręczni przez Anę oraz wiele innych fantastycznych rzeczy. :)
Bawiłam się świetnie i z optymistycznym nastawieniem weszłam w dorosłość :)
07.11.2014r.
Brałam udział w szkolnym apelu. :)
Śpiewałam w chórze. Było mnóstwo śmiechów ale również ciężkiej pracy, a cały występ wyszedł chyba idealnie :)
15.11.2014r.
Wzięłam udział w konkursie Złodzieje Wierszy. Było mnóstwo stresu, przygotowań ale było świetnie. Zmarnowałam mnóstwo czarnej farby i mało nie zabiłam się poprzez poślizgnięcie się na niej ale dobrze to wspominam. :)
Nie udało mi się zając żadnego miejsca ale w przyszłym roku postaram się bardziej :)
09.12.2014r.
Przygarnęłam pieska!
Jest on mieszańcem, ma na imię Ozzy, ma już 6 miesięcy i będę was tutaj męczyć jego zdjęciami ponieważ jest bardzo fotogeniczny! <3
To tyle z tych ekscytujących wydarzeń zeszłego roku. :)
Teraz postaram się zaglądać tutaj częściej i mam nadzieję,że wybaczycie mi tą długą nieobecność :)
Etykiety:
error,
Farbowana,
Friends,
fun,
koleżanki,
Life,
Maciek,
My Day,
Ozzy,
pies,
Rodzinka,
sesja zdjeciowa,
słit focie,
sukienka,
szpliki,
urodziny,
wielki powrót,
Wixa
Subskrybuj:
Posty (Atom)


